Już od pierwszych dźwięków słychać, że Agnieszka Marucha podchodzi do muzyki Hansa Hubera w sposób niezwykle bezpośredni i witalny. Wspaniale eksponuje optymistyczny nastrój, ognistą melodykę i zmysłową harmonikę kompozycji Hubera – wyraźnie inspirowanych twórczością Schumanna i Brahmsa, a mimo to niezwykle indywidualnych.

Peter Hagmann, Neue Zurcher Zeitung, 5. kwiecień 2013

Skrzypce w dłoniach Agnieszki Maruchy mają piękne i bogate brzmienie. Jej pełna zaangażowania gra podkreśla emocjonalną stronę twórczości Hubera – duże wrażenie robią zwłaszcza momenty liryczne, choć nie brak też poczucia humoru (druga i czwarta część II Sonaty). W Utworach poetyckich chwilami można się zastanawiać, czy artystka gra na skrzypcach, czy śpiewa...

Łukasz Kaczmarek, Ruch Muzyczny, nr 8, kwiecień 2013

Skrzypaczka gra z wyjątkową biegłością techniczną. To artystka o dużej wrażliwości muzycznej. Instrumenty prowadzą subtelny w wyrazie i intensywny w kolorycie dialog, tworzą symbiozę, splatając dźwięki w jedność. Prowadzą się wzajemnie. Gra Agnieszki Maruchy jest pewna, stylowa. Dobrze oddany jest emocjonalny ładunek każdej Sonaty, klimat subtelności, żarliwości i zamyślenia. Całe bogactwo muzycznej narracji i ukrytych w nutach niepospolitych emocji. Dawno nie słuchałem tak bogatego brzmienia skrzypiec.

Arkadiusz Jędrasik, Muzyka 21, 01. 2013

Panie: Agnieszka, Justyna i Olga są znakomicie wykształconymi instrumentalistkami, z ogromnym jak na swój wiek bagażem doświadczeń i nagród w licznych konkursach (solo i zespołowo). Dlatego też cieszy fakt, że Trio Galant przyjęło zaproszenie do Samotni i obdarowało nas wszystkich tak pięknymi interpretacjami powyższych utworów. Puławska publiczność bardzo ciepło przyjęła piękne, młode artystki, nagradzając je zasłużonymi brawami.

Ewa Rauner-Bułczyńska, 03.06.2012, www.puławy21.pl

Koncert skrzypcowy Stojowskigo- romantyzujące dzieło wielkiej klasy, oryginalne, urzekające i urzekająco grane przez Agnieszkę Maruchę.

Kazimierz Rozbicki, Recenzja z koncertu w Filharmonii Koszalińskiej 11. 11. 2011, Muzyka21, styczeń 2012

Solistka za pomocą znakomitego warsztatu skrzypcowego i pięknego, ciepłego dźwięku wyśpiewała partię solową koncertu. Z brawurą i wdziękiem wykonała zarówno trudne technicznie, bardzo rozbudowane części skrajne, jak i liryczną środkową Romanzę.

Muzyka21, luty 2011

Skrzypaczka zajęła się twórczością Zygmunta Stojowskiego, któremu poświęciła swój doktorat. Jej specjalnością jest budowanie konstrukcji kompozycji czytelnie, ale z pięknym wydobyciem każdej frazy. Skrzypaczka budowała napięcie w każdym z prezentowanych utworów.

Alina Kurczewska, Polmic, 06. 2010

Warto wspomnieć o zagranym, a w zasadzie wyśpiewanym z wdziękiem i elegancją Romansie. (...)Tu zwłaszcza solistka posługuje się śpiewnością i zmysłowością tonu, zarówno  w wysokich jak i niskich rejestrach. Kawałek znakomitej muzyki.

Marcin Zgliński, Muzyka21, 03. 2010

Jakie warunki trzeba spełnić by napisać fugę na skrzypce solo i ją wykonać? Potrzebny jest kompozytor taki jak J. S. Bach i wykonawczyni taka jak Agnieszka Marucha. Rezultat to triumf w obu dziedzinach.

Alan Cooper, Aberdeen Event reviews , 28. 02. 2010

Agnieszka Marucha - młoda polska skrzypaczka, którą czeka ważna kariera. Sonata Stojowskiego została wykonana przez nią z taką wrażliwością i przekonaniem, że aż dziw bierze, iż utwór ten tak długo zbierał kurz na półkach.

Jeremy Nicholas, The Gramophone, 01.2010

Agnieszka Marucha dysponuje nienaganną techniką, szlachetnym dźwiękiem, wysoką kulturą muzyczną a przede wszystkim urzekającym cantabile.

Renata Pasternak-Mazur, Przegląd Polski (www.dziennik.com), 06. 11. 2009 

Wirtuozowskie wykonania utworów Stojowskiego w wykonaniu Agnieszki Maruchy przekonują słuchaczy, że mają do czynienia z arcydziełami. Dźwięk skrzypaczki jest tak piękny, cantabile tak liryczne a jej gra tak muzykalna, że można ją określić jako Marię Callas skrzypiec.

Joseph A. Herter, Polish Music Center Newsletter, 08. 2009

Stojowski pozostawia nas bez wątpienia w przeświadczeniu, że był kompozytorem niezwykłym.
Liryczny romantyzm wypełniający jego Sonatę skrzypcową nr 2 jest wykuty z tak samo precyzyjnego metalu jak sonaty Deliusa, Fouldsa, Korngolda oraz Dunhilla. Jego złoty romantyzm spływa jak lawa ale kompozytor potrafi również, tak jak w
Ariettcie, z chirurgiczną precyzją dawkować poetycką pasję, która nieprzerwanie i stopniowo wzrasta. Stojowski nie jest przeciwnikiem dobrego humoru, który słychać w niektórych fragmentach Sonaty, ale w pełnym kontrastów finale Allegro giocoso jest pełen powagi, dramatyzmu i pasji. Zarówno Marucha jak i Schmidt pokazują w Sonacie właśnie to wszystko-bogactwo barw, stylów i nastrojów.

Rob Barnett, musicweb-international.com, 09. 07. 2009

Agnieszka Marucha, wybitna skrzypaczka młodej generacji, przyciąga uwagę piękną, precyzyjną grą i oryginalnym pomysłem repertuarowym.

Ryszard Gabryś, PR Katowice, 08.2009

Agnieszka Marucha wykonała „Largo" z Sonaty Solowej C-dur J.S. Bacha z niebywałą kulturą dźwiękową. Jest zaskakujące jak wspaniale brzmią utwory solowe Bacha gdy są grane przez wykonawców z najwyższej półki.

Aberdeen Event Reviews, 05.03.2009

Agnieszka Marucha jest skrzypaczką o ukształtowanej osobowości artystycznej. Jej piękny dzwięk, wspaniała technika, naturalne poczucie frazy oraz znakomita intonacja sprawiają, że jest typem skrzypka wirtuoza poruszającego się także wspaniale w kameralistyce. Jej wielka intuicja muzyczna w połączeniu z wiedzą sprawia, że interpretacje utworów muzycznych w jej wykonaniu są niezwykle interesujące. Agnieszka Marucha jest wspaniałą wizytówką polskiej szkoły wiolinistycznej młodego pokolenia.

Prof. Jan Stanienda, 01.2009

Niezwykle gorąco oklaskiwali słuchacze wykonywane przez „Polish Duo" utwory Henryka Wieniawskiego, Karola Szymanowskiego, Ignacego Paderewskiego, Władysława Żeleńskiego, Zygmunta Noskowskiego. Podziwu godne było mistrzostwo gry, polot artystyczny i interpertacja wykonawcza u obu artystów. Porywającej swą barwą dzwiękową i wspaniałej wirtuozowsko grze skrzypaczki towarzyszyła doskonale współbrzmiąca gra pianisty. Słuchając, można się było zachwycać sposobem i jakością przekazywania kontrastowych efektów emocjonalno-dzwiękowych, przechodzących od dramatycznych spięć, do ujmującego liryzmu pełnego melodyjnego smutku i nostalgii. Było to prawdziwie twórcze odtworzenie zapisanych lub wysnutych z zapisów nutowych intencji autorów wykonywanych utworów.

Nasza Gazetka, 5. 2006

W niedzielę 22 czerwca w duecie zagrali Agnieszka Marucha i Rafał Zambrzycki. W Sonatach kanonicznych Georga Philippa Telemanna z dyscypliną ale i pięknym wyczuciem frazy pokazali barokową formę, a duety Beli Bartoka nasycili emocją ukazując nam cały kalejdoskop barw tańców i obrazów nie tylko muzyki węgierskiej, ale i bałkańskiej. 

Alina Kurczewska, 23. 06. 2008, www.polmic.pl

Środek wypełnił II Koncert skrzypcowy Prokofiewa. Kompozycja niezwykła, bardzo piękna i wzruszająca, zagrana znakomicie przez młodą skrzypaczkę Agnieszkę Maruchę. To była niezwykła opowieść pełna zaskakujących point, podana pięknym, czystym dźwiękiem, z ogromną dozą liryzmu-oczywiście właściwemu Prokofiewowi, a więc nieco chropowatego, z dużym wyczuciem muzyki skrzącej się wieloma barwami, trudnej ale i niezwykle urokliwej. Solistka grała imponująco: z dużą dojrzałością, pewnością siebie i swojego rozumienia frazy, a przy tym z pokorą wobec dzieła i jego twórcy.

Dorota Gonet, Gazeta Wyborcza, 17. 04. 2004

Agnieszka Marucha, zaprezentowała się jako artystka o wyraźnie lirycznym usposobieniu, modelująca pieczołowicie każdą frazę, skupiona na wyeksponowaniu jak najpełniejszego, urozmaiconego kolorystycznie dźwięku.

Witold Paprocki, Ruch Muzyczny 2001

Najlepiej zabrzmiały dzieła Szymanowskiego -pełne energii i wirtuozerii, w tych utworach artystka mogła popisać się świetną techniką. Pod wpływem gromkich braw zabisowała „Preludium" Szostakowicza.

Gazeta Wyborcza, 4.IV.2000

Partita d-moll J.S. Bacha wykonana przez Agnieszkę Maruchę okazała się wartą zapamiętania, prawdziwą kreacją.

Ruch muzyczny, 18.1999

Na pierwszym miejscu wyróżniłbym zdobywców jednej z dwóch głównych nagród- Agnieszkę Maruchę i Wojciecha Jasińskiego(...)Ich interpretacja „Mitów\" Szymanowskiego godna była najlepszych estrad koncertowych.

Ruch muzyczny, 24.1998